EKONOMIA‎ > ‎Ekonomikalia‎ > ‎

Ile czasu trzeba pracować na piwo? Trochę o PPP.

opublikowane: 25 wrz 2012, 17:51 przez Grzegorz Sobiecki   [ zaktualizowane 15 paź 2012, 01:39 ]
Od 1986 roku branżowy (biznesowy) The Economist publikuje nieformalny wskaźnik pomiaru parytetu siły nabywczej Big Mac Index (http://www.economist.com/topics/big-mac-index) oraz różne krótkie analizy z nim związane (http://www.economist.com/blogs/dailychart/2011/07/big-mac-index). Oprócz indeksu Big Maca w 2004 roku The Economist zaprezentowało także podobny Starbucks tall latte index (http://www.economist.com/node/2361072)

Niedawno podjęli się innej ciekawej, choć nie będącej stricte naukową, analizy czasu, który trzeba pracować w różnych krajach, aby stać było nas na piwo (http://www.economist.com/blogs/graphicdetail/2012/09/daily-chart-13). Zatem taki Piwo Index czasowego parytetu siły nabywczej :) - uwzględnia zatem nie tylko koszt piwa sprowadzony do jednej waluty (USD), ale także medianę krajowej płacy (połowa osób zarabia mniej, połowa więcej niż ta wartość) oraz średni czas pracy aby osiągnąć taką płacę i dzięki analitykom ze szwajcarskiego banku UBS policzyli. Dokładniej statystyka pokazuje cenę detaliczną podzieloną przez medianę stawki godzinowej płacy.

Dla Polski wartość jest poniżej średniej: ok 12 minut przy cenie 1.75 USD za 0.5l piwa (czyli: albo się nie przepracowujemy albo mamy tanie piwo albo dużo zarabiamy :)) Cena naszego piwa jest gdzieś po środku stawki (ceny od 0.54 USD do 4.15 USD, średnia 1.95 USD, mediana 1.73 USD). Statystyk płac nie podali, ale zapewne też gdzieś w środku. Wniosek się nasuwa sam... :)

Pierwsze trzy miejsca: USA (ok. 5 minut przy cenie 1.8 USD), Czechy (ok. 7 minut przy 1.25 USD) oraz Niemcy (ok. 7.5 min przy 1.9 USD). Najgorzej wypadły Indie (54 minuty mimo ceny 1.4 USD), Filipiny (ok 38 minut mimo 1.15 USD) oraz Kolumbia (ok 37 minut przy cenie 2.75 USD). Nie pozazdrościć...   

Takich cenowych wskaźników jest więcej.
Oficjalne współczynniki parytetu siły nabywczej (PPP) podają m.in. OECD (http://stats.oecd.org/Index.aspx?datasetcode=SNA_TABLE4). PPP pokazuje relację przeciętnych poziomów cen dóbr pomiędzy krajami. A konkretniej - cen danego kraju wyrażonych w walucie krajowej względem cen w Stanach Zjednoczonych wyrażonych w USD. Porównanie dwóch wybranych krajów można na tej podstawie łatwo obliczyć. Dla dóbr wchodzących w skład PKB w przypadku Polski współczynnik względem USD ten wynosi 1.87 (2011 rok) a  i nieznacznie wzrósł w ostatnich latach. Oznacza to, że przeciętnie biorąc koszyk dóbr kosztujący w USA 1 USD, w Polsce będzie kosztował 1.87 PLN - czyli przy kursie walutowym 3.2 PLN za USD => 0.58 USD. Na przykład, cheesburger w Stanach Zjednoczonych, który kosztuje tam 2 USD ~ 6.4 PLN a w Polsce wg danych PPP ok  4.1 PLN. Dla amerykanów "cheeseburger" w Polsce jest zatem o 36% tańszy... Zgodnie z teorią jednej ceny, powinni zatem jechać do nas masowo po niego. Napływ zagranicznego popytu zwiększy cenę waluty. Na marginesie: na teorii jednej ceny oparta jest teoria ceny arbitrażowej, której autorem jest prof. Stephen A. Ross, jeden z kandydatów do Nobla 2012. Oznacza to, że Dolar w Stanach jest przewartościowany, a złotówka jest niedowartościowana. Można to stwierdzić patrząc bezpośrednio na oba kursy (PPP też jest swego rodzaju  kursem walutowym). Jak wskazują dane, że złotówka jest jedną z najbardziej niedowartościowanych walut na świecie. Nawet Chiński Yuan jest mniej niedowartościowany.

Country USD/PPP Currency USD/currency* Difference
Turkey 1,00 Turkish Lira 1,79 78%
Russian Federation 18,10 Russian Ruble 31,19 72%
Poland 1,87 Polish Zloty 3,21 72%
Hungary 130,66 Hungarian Forint 220,64 69%
Mexico 8,19 Mexican Peso 12,87 57%
South Africa 5,33 South African Rand 8,23 54%
China 4,17 Chinese Yuan Renminbi 6,31 51%
Slovak Republic 0,53 Euro 0,78 47%
Estonia 0,54 Euro 0,78 43%
Czech Republic 13,87 Czech Koruna 19,32 39%
Korea 821,46 South Korean Won 1120,66 36%
Portugal 0,63 Euro 0,78 22%
Slovenia 0,63 Euro 0,78 22%
Chile 402,19 Chilean Peso 470,25 17%
Austria 0,85 Australian Dollar 0,97 14%
Greece 0,71 Euro 0,78 10%
Spain 0,72 Euro 0,78 8%
Italy 0,79 Euro 0,78 -2%
Israel 4,02 Israeli Shekel 3,91 -3%
Euro area (17 countries) 0,80 Euro 0,78 -3%
Germany 0,80 Euro 0,78 -3%
Ireland 0,84 Euro 0,78 -8%
Netherlands 0,84 Euro 0,78 -8%
United Kingdom 0,68 British Pound 0,62 -9%
Belgium 0,87 Euro 0,78 -11%
France 0,87 Euro 0,78 -11%
Iceland 141,61 Icelandic Krona 124,07 -12%
Luxembourg 0,92 Euro 0,78 -16%
Finland 0,93 Euro 0,78 -17%
New Zealand 1,53 New Zealand Dollar 1,22 -20%
Canada 1,23 Canadian Dollar 0,98 -20%
Denmark 7,82 Danish Krone 5,78 -26%
Sweden 8,95 Swedish Krona 6,57 -27%
Japan 106,83 Japanese Yen 77,74 -27%
Norway 8,88 Norwegian Krone 5,73 -36%
Switzerland 1,46 Swiss Franc 0,94 -36%
Australia 1,56 Australian Dollar 0,97 -38%

Źródło: Obliczenia własne na podstawie danych OECD oraz średnich kursów http://www.x-rates.com
* w ekonomi częściej stosujemy oznaczenie waluta / USD dla oznaczenia kursu waluty względem USD...

Nie sprawdzałem, jak sprawa wygląda historycznie, ale zapewne Pan Rafał Janik (http://rafaljanik.blog.pl/2012/04/20/polski-zloty-jest-najbardziej-niedowartosciowana-waluta-swiata/) słusznie pisał:

"Niestety, już od dłuższego czasu zaciekle walczymy o fotel lidera klasyfikacji na najsłabszą walutę świata zmieniając się na prowadzeniu z Turcją i Węgrami. Słabość może być powodowana tym, że „rynek” kompletnie nie zwraca uwagi na opisywany parytet lub niedocenia polskiego złotego z racji ogólnej awersji do ryzyka. Jeżeli akurat zapanuje „moda” na sprzedawanie walut z rynków środkowoeuropejskich, to Polski Złoty, jako najpłynniejszy pieniądz w regionie będzie zawsze obrywał najbardziej. Powodem nie są na pewno stopy procentowe, ponieważ tak samo wysokie obowiązują w Australii, gdzie tamtejszy dolar należy z kolei najsilniejszych walut świata.

Zbyt duże odchylnie od parytetu niekorzystnie wpływa na gospodarkę. Gdyby notowania dolara i złotego były „poprawne”, wówczas mocno ucierpieliby eksporterzy, ale znacznie tańszy okazałby się import. Dla Polski, jako kraj notującego permanentny deficyt handlowy taka sytuacja byłaby korzystna. Natomiast ze sporym problemem zmagają się państwa o najbardziej przewartościowanych walutach, jak Szwajcaria, Australia czy Dania. Przedsiębiorcy z tych krajów nie są w stanie nic sprzedaż za granicą, bo ich produkty są dla odbiorców po prostu zbyt drogie. Podobnie z turystyką – każdy, kto chciałby odwiedzić jedno z tych państw, musi się liczyć ze znacznymi wydatkami."


Comments